Operatorzy wózków i maszyn, kierowcy oraz spedytorzy należą dziś do najtrudniejszych do obsadzenia stanowisk w logistyce. Z raportu ManpowerGroup „Dokąd zmierzasz logistyko? Edycja 2026” wynika, że aż 68 proc. firm realizujących funkcje logistyczne w Polsce miało w ostatnich sześciu miesiącach problemy ze znalezieniem nowych pracowników. Największe trudności rekrutacyjne dotyczą operatorów wózków lub maszyn. Na problem ze znalezieniem takich pracowników wskazało 88 proc. badanych firm. Drugą najbardziej deficytową grupą są kierowcy, których trudno pozyskać według 72 proc. organizacji. Wysoko na liście znalazły się również stanowiska spedytorskie, z którymi problem ma 51 proc. firm.
Raport pokazuje, że niedobór pracowników w logistyce nie ogranicza się już wyłącznie do stanowisk operacyjnych. Firmy wskazują także na trudności w rekrutacji pracowników niewykwalifikowanych, obsługi klienta oraz działów IT. To oznacza, że presja kadrowa obejmuje zarówno magazyny, transport, jak i zaplecze administracyjne oraz technologiczne branży. Największą barierą pozostają koszty zatrudnienia. Dla 60 proc. respondentów są one dużym lub bardzo dużym problemem. Firmy wskazują również na zbyt wysokie oczekiwania finansowe kandydatów, które stanowią wyzwanie dla 53 proc. organizacji. Istotne znaczenie ma także niedopasowanie kompetencyjne. Braki w kompetencjach miękkich wskazało 45 proc. badanych, a w kompetencjach twardych 43 proc. Pracodawcy zwracają uwagę również na silną konkurencję o pracownika oraz trudności w pozyskiwaniu osób gotowych do pracy zmianowej. Oba te problemy wskazało po 43 proc. firm. Co trzecia organizacja przyznaje natomiast, że na rynku po prostu brakuje dostępnych kandydatów.
W odpowiedzi na niedobory kadrowe firmy coraz częściej stawiają na rozwój obecnych pracowników. Szkolenia i upskilling wskazało 44 proc. organizacji, a reskilling, czyli przygotowanie zatrudnionych osób do nowych ról, 39 proc. badanych. Jednocześnie rośnie znaczenie cyfryzacji i automatyzacji procesów. Według 28 proc. firm takie rozwiązania pozwalają ograniczyć zapotrzebowanie na pracowników. W porównaniu z 2025 rokiem wyraźnie wzrosło znaczenie pozyskiwania kompetencji z rynku. Ten sposób działania wskazało 26 proc. firm, podczas gdy rok wcześniej było to 8 proc. Więcej organizacji inwestuje też w reskilling oraz technologie wspierające efektywność operacyjną. Automatyzację i cyfryzację jako sposób ograniczania braków kadrowych wskazało 28 proc. firm wobec 14 proc. rok wcześniej. Coraz częściej przedsiębiorstwa sięgają także po pracowników z zagranicy. W 2026 roku taki kierunek wskazało 16 proc. organizacji, podczas gdy rok wcześniej było to 9 proc. Jednocześnie mniej firm niż w 2025 roku decyduje się na podnoszenie wynagrodzeń jako główną metodę przyciągania kandydatów. Obecnie ten sposób wskazuje 25 proc. badanych wobec 32 proc. rok wcześniej. Problem kompetencji dotyczy nie tylko kandydatów, ale także osób już zatrudnionych. 40 proc. firm wskazuje na niedobór umiejętności analitycznych wśród obecnych pracowników, 36 proc. na braki w kompetencjach miękkich, 35 proc. na niedostateczne umiejętności techniczne, a 31 proc. na braki cyfrowe.
Dla sektora TSL oznacza to zmianę modelu pracy. Coraz większe znaczenie mają nie tylko doświadczenie operacyjne i gotowość do pracy zmianowej, ale również umiejętność pracy z danymi, systemami oraz narzędziami automatyzującymi procesy. W praktyce pracownik techniczny coraz częściej nie tylko wykonuje powtarzalne zadania, lecz także nadzoruje systemy, interpretuje dane i współpracuje z technologią. Raport pokazuje także rosnące znaczenie elastycznych form zatrudnienia. Najczęściej firmy stosują pracę w niepełnym wymiarze, którą wskazało ponad 40 proc. organizacji, oraz pracę tymczasową, wykorzystywaną przez 37 proc. badanych. Rzadziej pojawia się outsourcing, wskazany przez 25 proc. firm, oraz contracting, z którego korzysta 15 proc. organizacji. W większości przedsiębiorstw udział elastycznych form zatrudnienia pozostaje jednak umiarkowany. Dla blisko 40 proc. firm stanowią one mniej niż 10 proc. ogółu zatrudnienia, a dla podobnej grupy mieszczą się w przedziale od 10 do 30 proc. Pracodawcy podkreślają przy tym przede wszystkim korzyści operacyjne, takie jak większa zwinność działania i lepsze dopasowanie zasobów do zmieniających się potrzeb.
Z perspektywy branży logistycznej szczególnie istotne są prognozy demograficzne. Według przytoczonych w raporcie szacunków z sektora transportu, spedycji i logistyki w ciągu dekady może ubyć około 150 tys. pracowników. To oznacza, że presja na automatyzację, rozwój kompetencji oraz bardziej elastyczne modele zatrudnienia będzie w kolejnych latach rosnąć. Dla firm wniosek jest jednoznaczny. Niedobory kadrowe nie są już problemem przejściowym, który można rozwiązać wyłącznie podwyżkami lub doraźną rekrutacją. Branża będzie musiała równolegle inwestować w pracowników, technologie i nowe modele organizacji pracy. Bez tego trudności z obsadzeniem kluczowych stanowisk mogą coraz mocniej ograniczać rozwój operacyjny firm logistycznych.
Źródło: Manpower Group
Utworzona: 2026-06-01
