Niemiecki sąd potwierdził, że roszczenia z tytułu szkód kartelowych mogą być co do zasady dochodzone zbiorczo przez wyspecjalizowaną firmę windykacyjną. Jednocześnie wskazał jednak wyraźną granicę: jeżeli połączenie tysięcy roszczeń w jednej sprawie praktycznie uniemożliwia sądowi sprawne i skuteczne rozpoznanie pozwu, sąd może zobowiązać taką firmę do przygotowania podziału sprawy na kilka odrębnych postępowań. Sprawa dotyczy roszczeń związanych z decyzją Komisji Europejskiej z 19 lipca 2016 r. Wówczas stwierdzono, że czołowi producenci ciężarówek naruszyli unijne reguły konkurencji, uzgadniając ceny i podwyżki cen katalogowych średnich oraz ciężkich pojazdów, a także kwestie związane z kosztami wprowadzania technologii emisji od normy Euro 3 do Euro 6. Naruszenie obejmowało Europejski Obszar Gospodarczy i trwało od 17 stycznia 1997 r. do 18 stycznia 2011 r. Na producentów nałożono łącznie około 2,93 mld euro kar.
W rozpatrywanej sprawie firma windykacyjna dochodziła odszkodowania na podstawie roszczeń przekazanych przez pierwotnie 3266 podmiotów z 21 krajów. Chodziło o szkody związane z nabyciem, leasingiem lub najmem ciężarówek. Wartość żądania wynosiła około 500 mln euro oraz dodatkowe kwoty w innych walutach. Po częściowym cofnięciu pozwu w toku sprawy nadal chodziło o roszczenia ponad 3000 podmiotów dotyczące ponad 70 tys. transakcji. Skala postępowania była wyjątkowa. Sam pozew liczył 18 472 strony bez załączników, a kolejne pismo procesowe powódki miało 49 386 stron. Postępowanie było finansowane przez zewnętrznego fundatora procesowego.
Federalny Trybunał Sprawiedliwości uchylił wcześniejsze orzeczenie sądu apelacyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał przy tym dwa kluczowe problemy. Po pierwsze, sąd apelacyjny ma ponownie zbadać umowę o finansowaniu postępowania. Chodzi o ustalenie, czy zewnętrzny fundator miał taki wpływ na przebieg sprawy, że mogło dojść do strukturalnego konfliktu interesów między jego interesem ekonomicznym a interesem przedsiębiorców, którzy przekazali swoje roszczenia firmie windykacyjnej. Jeśli taki konflikt zostanie potwierdzony, umowy cesji mogą okazać się nieważne, a firma windykacyjna nie będzie uprawniona do dochodzenia roszczeń.
Po drugie, jeżeli cesje zostaną uznane za ważne, sąd ma zobowiązać firmę windykacyjną do przygotowania podziału połączonych roszczeń na odrębne postępowania. Trybunał wskazał, że w tej konkretnej sprawie zestawienie tak dużej liczby roszczeń, pochodzących z wielu krajów i obejmujących kilkunastoletni okres, mogło przekraczać realne możliwości sprawnego rozpoznania przez jeden skład sędziowski.
Wyrok nie oznacza więc zakazu zbiorczego dochodzenia roszczeń po kartelu ciężarówek. BGH potwierdził, że taki model jest co do zasady dopuszczalny. Sąd wyraźnie zaznaczył jednak, że nie może on prowadzić do sytuacji, w której efektywność sądu i prawa stron do realnej ochrony prawnej zostają sparaliżowane przez zbyt szerokie, nieuporządkowane i faktycznie różnorodne połączenie roszczeń.
Źródło: Niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości
Utworzona: 2026-05-14
