Czeska policja wykorzystała drona podczas działań ukierunkowanych na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Z powietrza monitorowano miejsca uznawane za szczególnie problematyczne, czyli odcinki i skrzyżowania, gdzie często dochodzi do łamania przepisów lub poważnych wypadków. Jednym z takich miejsc był odcinek wahadłowy w rejonie miejscowości Tvarožná koło Brna. W ciągu zaledwie kilku godzin policjanci ujawnili tam 19 kierowców, którzy zignorowali czerwone światło. W jednym przypadku po włączeniu sygnału „Stop” na remontowany fragment drogi wjechało aż sześć pojazdów.
Na nagraniu z drona widać również kierującą, która wjechała na odcinek objęty ruchem wahadłowym kilkadziesiąt sekund po zapaleniu czerwonego światła. Sytuacja szybko stała się niebezpieczna, ponieważ z przeciwnego kierunku ruszyły już pojazdy mające zielony sygnał. Kobieta musiała zjechać na frezowany fragment drogi, aby uniknąć zderzenia. Mandatu nie uniknął także kierowca vana, który ominął stojącą ciężarówkę i wjechał na kontrolowany odcinek mimo obowiązującej sygnalizacji. Policja przypomina, że przejazd na czerwonym świetle na odcinku wahadłowym nie jest tylko formalnym naruszeniem przepisów. W praktyce może doprowadzić do sytuacji, w której pojazdy z obu kierunków znajdą się jednocześnie na zwężonym lub remontowanym fragmencie drogi. To zwiększa ryzyko kolizji, wymusza nagłe manewry i powoduje dodatkową nerwowość u kierowców, którzy prawidłowo ruszyli na zielonym świetle. Za przejazd na czerwonym świetle w Czechach grozi mandat na miejscu od 4500 do 5500 koron czeskich oraz sześć punktów karnych.
Policjanci kontrolowali także drogę I/52 w rejonie miejscowości Pasohlávky, również w okolicach Brna. Przed skrzyżowaniem w kierunku Iváň sprawdzano przestrzeganie zakazu wyprzedzania oraz znaku „Stop, ustąp pierwszeństwa”. Także tam dron zarejestrował kierowców, którzy lekceważyli przepisy. Szczególną uwagę funkcjonariuszy zwrócił zawodowy kierowca autobusu liniowego, który również zignorował znak STOP. Policjanci ukarali go mandatem na miejscu. W przypadku kierowców zawodowych takie naruszenia są szczególnie istotne, ponieważ dotyczą osób, od których wymaga się większej przewidywalności i odpowiedzialności za bezpieczeństwo pasażerów oraz innych uczestników ruchu. Kolejna część działań została przeprowadzona na autostradzie D2 przed Brnem. Tam policjanci skupili się na zakazie wyprzedzania ciężarówek oraz prawidłowej jeździe po pasach ruchu. Dron udokumentował łącznie 11 kierowców ciężarówek, którzy nie zastosowali się do zakazu wyprzedzania. Jeden z kierowców ciężarówki popełnił to samo wykroczenie dwukrotnie w krótkim czasie, na przestrzeni kilku kilometrów. Wyprzedzał inne pojazdy ciężarowe mimo obowiązującego zakazu, a następnie został zatrzymany przez patrol i ukarany mandatem. Czeska policja podkreśla, że naruszenie zakazu wyprzedzania przez ciężarówki również wiąże się z wysoką sankcją. Kierowcy grozi mandat na miejscu od 4500 do 5500 koron czeskich oraz sześć punktów karnych.
Źródło: Czeska policja
Utworzona: 2026-05-17
