Josephs.ScotBorowiak Properties LtdToll House Properties Ltd

Transport na minusie mimo większej liczby zleceń

Utworzona: 2026-04-08


Choć rosnąca konsumpcja i boom e-commerce napędzają liczbę zleceń w transporcie, branża TSL wciąż zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Większy wolumen przewozów nie przekłada się na wyższe zyski, a rosnące koszty i długie terminy płatności sprawiają, że firmy coraz częściej walczą o utrzymanie płynności.

Polska gospodarka weszła w 2026 rok z wyraźnym wzrostem napędzanym przez konsumpcję prywatną, jednak korzyści z tego trendu nie rozkładają się równomiernie. Sektor transportu, spedycji i logistyki (TSL), mimo rosnącej liczby zleceń, wciąż zmaga się z problemami płynności finansowej i rosnącą presją kosztową. Dane wskazują, że aż 78% internautów w Polsce korzysta z zakupów online, co bezpośrednio przekłada się na większy wolumen transportów i przesyłek. Jednocześnie ponad 22% firm z branży TSL spodziewa się wzrostu liczby zleceń w 2026 roku. Większa liczba przewozów nie oznacza jednak automatycznie poprawy wyników finansowych. Aż 42% przedsiębiorstw planuje ograniczyć inwestycje, obawiając się utraty płynności.

Jak wskazują przedstawiciele rynku, firmy transportowe wpadają dziś w trudny schemat, rosnąca liczba zleceń wymaga większego zaangażowania kapitału, którego często brakuje. Ograniczanie inwestycji może chwilowo poprawić sytuację finansową, ale w dłuższej perspektywie zwiększa ryzyko utraty konkurencyjności. Na sytuację branży silnie wpływają rosnące koszty operacyjne. W 2026 roku opłaty drogowe w systemie e-TOLL wzrosły o ponad 40%, a jednocześnie rozszerzono sieć płatnych dróg. W efekcie ponad 73% firm spodziewa się pogorszenia rentowności w najbliższych miesiącach. Dodatkowym obciążeniem są rosnące ceny paliw, które jeszcze bardziej utrudniają utrzymanie stabilnych przepływów finansowych.

Presja kosztowa zbiegła się z utrzymującą się presją cenową ze strony klientów. Konsumenci przyzwyczajeni do tanich lub darmowych dostaw nie akceptują wzrostu cen usług logistycznych. W praktyce oznacza to, że firmy transportowe działają na coraz niższych marżach, często balansując na granicy opłacalności. Rosnący wolumen przesyłek nie przekłada się więc na proporcjonalny wzrost zysków, a w wielu przypadkach zwiększa zapotrzebowanie na finansowanie bieżącej działalności. Kluczowym problemem pozostają zatory płatnicze. W branży TSL koszty ponoszone są natychmiast, natomiast na płatności od kontrahentów trzeba czekać nawet 60–90 dni. Średni czas opóźnienia wynosi 21,4 dnia, co oznacza, że firmy de facto kredytują swoich klientów. W takich warunkach utrzymanie stabilności finansowej bez dostępu do dodatkowego finansowania jest bardzo trudne.

W efekcie zarządzanie kapitałem obrotowym staje się jednym z najważniejszych wyzwań dla firm transportowych. To od kontroli przepływów pieniężnych zależy dziś nie tylko bieżące funkcjonowanie przedsiębiorstw, ale także ich zdolność do inwestowania i dostosowania się do nadchodzących zmian, w tym wymogów związanych z transformacją energetyczną. Obecna sytuacja pokazuje, że w realiach rosnącego popytu wygrywać będą nie tylko firmy oferujące konkurencyjne ceny i szybkie usługi, ale przede wszystkim te, które mają dostęp do kapitału i potrafią nim efektywnie zarządzać.

Źródło: Commly
Do ulubionych
FIRMOWY SPOTLIGHT
Pomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY, OPINIE i RELACJE

Photo by Josh Hild from Pexels