W Polsce dopuszczalny limit alkoholu we krwi jest jednym z najniższych w Europie i wynosi 0,02%. Już jego przekroczenie wiąże się z poważnymi konsekwencjami finansowymi – grzywna może wynieść od 2 536 do nawet 59 438 zł. W przypadku stężenia od 0,02% do 0,05% mówimy o wykroczeniu, które może skutkować dodatkowymi sankcjami, takimi jak 10 punktów karnych, kara aresztu do 30 dni (zawieszonego) oraz utrata prawa jazdy nawet na trzy lata. Przekroczenie poziomu 0,05% oznacza już przestępstwo, zagrożone m.in. karą do 2 lat pozbawienia wolności. Co istotne, w przypadku spowodowania wypadku stan nietrzeźwości stanowi okoliczność obciążającą.
Jeszcze bardziej restrykcyjne podejście obowiązuje w krajach sąsiadujących z Polską. W Czechach oraz na Słowacji funkcjonuje zasada „zero tolerancji”, co oznacza, że kierowcy nie mogą mieć we krwi nawet śladowych ilości alkoholu. W Czechach za naruszenie przepisów grożą wysokie grzywny, utrata prawa jazdy nawet na 10 lat, a w skrajnych przypadkach kara więzienia do 3 lat. Z kolei na Słowacji maksymalne kary finansowe mogą sięgać nawet ponad 1,4 mln zł, ich wysokość uzależniona jest od dochodów kierowcy.
W Niemczech standardowy limit wynosi 0,05%, jednak dla kierowców zawodowych, młodych oraz początkujących obowiązuje całkowity zakaz prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu. Mandaty w tym kraju mogą sięgać ponad 6 tys. zł.
Przykłady z innych części świata pokazują, że konsekwencje mogą być jeszcze bardziej dotkliwe. W Danii przy wysokim stężeniu alkoholu możliwe jest natychmiastowe zatrzymanie pojazdu, a przy powtarzających się wykroczeniach jego konfiskata. W Nowej Zelandii już pierwszy przypadek jazdy z poziomem alkoholu od 0,08% może skutkować karą do 3 miesięcy więzienia, podobnie jak na Filipinach przy przekroczeniu 0,05%. Autorzy zestawienia zwracają uwagę, że różnice w przepisach są znaczące i mogą być pułapką dla kierowców realizujących przewozy międzynarodowe. W niektórych krajach dopuszczalne jest spożycie niewielkiej ilości alkoholu, w innych nawet jeden drink oznacza naruszenie prawa. Co więcej, poziom alkoholu może utrzymywać się w organizmie dłużej, niż zakładają kierowcy – szczególnie jeśli podróż rozpoczyna się rano po spożyciu alkoholu poprzedniego dnia.

Źródło i grafiki: DiscoverCars.com
