W praktyce oznacza to, że włoskie służby będą porównywać dane z różnych instytucji m.in. z ubezpieczeń społecznych (INPS), urzędu ds. wypadków przy pracy (INAIL) czy izb handlowych, aby sprawdzić czy przewoźnicy rzeczywiście prowadzą działalność zgodnie z warunkami określonymi w unijnym rozporządzeniu 1071/2009. Kontrolowana będzie m.in. spójność między liczbą zatrudnionych kierowców a wielkością floty oraz ważność ubezpieczeń pojazdów.
Włoski model nadzoru ma przeciwdziałać funkcjonowaniu tzw. firm wydmuszek, które formalnie posiadają licencję, ale nie prowadzą realnej działalności. Dla polskich przewoźników realizujących przewozy do lub z Włoch, a także dla firm wykonujących kabotaż na terenie tego kraju, może to oznaczać częstsze kontrole dokumentów i flot oraz konieczność utrzymania pełnej zgodności danych w rejestrach. Jak podkreśla włoskie Ministerstwo Infrastruktury i Mobilności, celem zmian jest zwiększenie przejrzystości rynku i wyeliminowanie podmiotów, które nie spełniają wymogów dobrego imienia, kondycji finansowej i kwalifikacji zawodowych.
Źródło: Komitet Centralny
Utworzona: 2025-11-10
