Josephs.ScotBorowiak Properties Ltd

REKLAMA

Polacy gotowi na zmianę nawyków transportowych?
Utworzona: 2022-09-22

Połowa kierowców w Polsce i niemal 80 proc. w dużych miastach często doświadcza korków na drogach.

Nowe badanie opinii zrealizowane dla Clean Air Fund pokazuje, że ratunek widzimy nie tylko w budowie obwodnic, a w uspokajaniu ruchu i tworzeniu alternatyw dla jazdy własnym samochodem.

Przeprowadzone pod koniec lipca 2022 badanie “Strefy czystego transportu. Czy chcemy oddychać świeżym powietrzem w miastach?” przez agencję Research Collective dla Clean Air Fund ujawnia, że wprowadzenie nowych zasad poruszania się pojazdów w miastach - takich jak strefy czystego transportu - nie tylko poprawiłoby jakość powietrza, ale mogłoby wesprzeć rozwój nowej miejskiej mobilności.

Nowa mobilność przesuwa akcent z posiadania indywidualnych środków transportu na korzystanie z nich czy współdzielenie. W miastach, które rozwijają takie podejście samochód nie jest domyślnym rozwiązaniem, a transport publiczny rezerwową opcją. Rozwój carsharingu czy urządzeń transportu osobistego (UTO), jak elektryczne hulajnogi i rowery na wynajem, oraz konkurencyjna oferta przewozu osób sprawiają, że mamy do dyspozycji cały szereg możliwości komunikacyjnych.

Schyłek samochodocentrycznej wizji miasta?

Jednocześnie większość badanych przychylnie patrzy na odejście od samochodocentrycznego modelu przemieszczania się. Co trzeci badany stwierdza, że stara się ograniczać korzystanie z samochodu jako kierowca. Widać to też w kontekście sympatii do ostatnich zmian w kodeksie drogowym. 63 proc. popiera bezwzględne pierwszeństwo pieszych na pasach, a 66 proc. wyższe mandaty za przekroczenie prędkości.

Chociaż badani zapytani, z jakiego sposobu poruszania się po swojej okolicy korzystali najczęściej w minionym miesiącu wskazują najpierw na samochód (29 proc.), a potem na rower (16 proc.) i transport zbiorowy (12 proc.), to już w dużych miastach te proporcje się nieco odwracają (29 proc. wskazań dla transportu zbiorowego i 24 proc. dla samochodu).

Stare i nowe recepty na korki

Połowa kierowców w Polsce deklaruje, że często doświadcza korków na drogach - w dużych miastach to nawet 77 proc. Choć wśród recept na ten problem pojawiają się tradycyjne metody (wytyczne obwodnic - 51 proc., nowe parkingi P&R - 35 proc., poszerzanie ulic - 26 proc) to znaczna część badanych skłania się ku rozwiązaniom z obszaru nowej mobilności.

41 proc. respondentów uważa, że korki zmniejszyłyby się dzięki obniżce cen biletów na przejazdy środkami transportu zbiorowego. Wyraźnie częściej wskazują na ten pomysł kobiety. 28 proc. badanych rozwiązanie widzi w budowie ścieżek rowerowych. Ponownie nieco częściej za tą opcją są kobiety, ale również mieszkańcy małych miast. Co szósty badany za skuteczne uznaje zamykanie części miast dla ruchu samochodowego, a co ósmy - wydzielenie buspasów. Co ciekawe, w Warszawie, która buspasy tworzy od ponad dekady, co do ich skuteczności przekonany jest aż 26 proc. mieszkańców, a więc wyraźnie więcej na tle ogółu respondentów.

Strefa czystego transportu zmienia podejście do mobilności

Strefa czystego transportu to stosowany w Europie od lat sposób na poprawę jakości powietrza w miastach oraz dbania o zdrowie ich mieszkańców. Jej wprowadzenie oznacza przyjęcie nowych zasad poruszania się samochodem po wybranych obszarach miasta (najczęściej centrum) poprzez ograniczenie wjazdu pojazdom emitującym najwięcej zanieczyszczeń, czyli zwykle kilkunastoletnim lub starszym autom, najczęściej z silnikiem Diesla.

Ograniczania liczby samochodów w mieście realizowane jest przy pomocy innych narzędzi polityki transportowej, takich jak strefy ograniczonego ruchu, strefy zakazu ruchu, wytyczenie buspasów oraz dróg rowerowych czy też uspokajające ruch woonerfy i deptaki. Dobrze jednak, gdy strefy czystego transportu są spójne z tymi rozwiązaniami i wzajemnie się uzupełniają.

Strefy czystego transportu są jedną z najpotrzebniejszych zmian w polskich miastach. Wysokie, 58 proc. poparcie dla stref czystego transportu pokazuje, że dostrzegamy problem zanieczyszczeń z transportu – często drugiego lub pierwszego źródła emisji zanieczyszczeń w miastach. Strefy pozwolą nam na zredukowanie liczby tych pojazdów, które dotkliwie zatruwają powietrze. Czarnym charakterem, swoistym kopciuchem na kołach, są stare samochody z silnikiem Diesla – jest ich mało, ale odpowiadają za znaczny odsetek emisji. Typowy diesel emituje 10 razy więcej niebezpiecznych dla zdrowia tlenków azotu (NOx) od swojego odpowiednika z silnikiem benzynowym. Kiedy te auta znikną z dróg, jakość życia osób żyjących w miastach zdecydowanie się poprawi, zmniejszy się też wydatnie zagrożenie dla zdrowia mieszkanek i mieszkańców miast wskazuje Hubert Różyk z Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych.
Już teraz lipcowe badanie opinii wykazało, że po utworzeniu strefy 16 proc. kierowców rozważyłoby przesiadkę z własnego auta na transport zbiorowy (w dużych miastach to 22 proc.). Jednocześnie aż 79 proc. badanych oczekuje od miast dodatkowych rozwiązań ułatwiających przemieszczanie się wprowadzanych równolegle ze strefami - 22 proc. wskazuje na zniżki na komunikację miejską, a 19 proc. na dodatkowe połączenia autobusowe.

Źródło: Research Collective
Do ulubionych
Photo by Josh Hild from Pexels