REKLAMA

Myślał, że tym razem się uda
Utworzona: 2019-08-11

W trakcie prowadzonych przez inspektorów czynności okazało się, że dwa lata wcześniej, w tym samym pojeździe, wykryto nielegalne urządzenie zakłócające pracę tachografu. Było ono wtedy sterowane pilotem, tym razem urządzeniem zewnętrznym - pendrive'm.

Pojazd należący do polskiego przewoźnika został zatrzymany w miejscowości Występa na drodze ekspresowej S-7. W trakcie analizy danych cyfrowych pobranych z tachografu, inspektorzy nabrali podejrzeń, że mogło dojść do manipulacji urządzenia rejestrującego.

Potwierdziły to oględziny pojazdu wykonane w autoryzowanym serwisie tachografów, do którego inspektorzy skierowali pojazd. Wyłącznik tachografu sterowany był urządzeniem zewnętrznym - pendrive'm, który podłączony przez kierowcę do dodatkowego gniazda USB zmieniał zapisy danych cyfrowych tachografu oraz karty kierowcy. Urządzenie zostało zdemontowane, a wobec przedsiębiorcy wszczęto postępowanie administracyjne zagrożone karą 10 tys. zł. Inspektorzy powiadomili również prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.

W trakcie prowadzonych przez inspektorów czynności okazało się, że dwa lata wcześniej, w tym samym pojeździe, wykryto nielegalne urządzenie zakłócające pracę tachografu. Było ono sterowane pilotem. Przedsiębiorca został wtedy ukarany karą administracyjną w wysokości 10 tys. złotych.

Źródło: GITD
Do ulubionych