REKLAMA
Namiary na Morze i Handel

Aorta zachodniopomorskich portów
Utworzona: 2019-06-13

Coś się kończy, coś się zaczyna – można powiedzieć, obserwując to, co się dzieje na budowie drogi ekspresowej S3. Niedawno oddano do użytku kolejne jej odcinki na południu Polski, a maszyny budowlane właśnie wjeżdżają na teren robót na północy – między Szczecinem i Świnoujściem.

S3 to obok autostrady A1, druga najważniejsza polska droga o charakterze południkowym. Kiedyś do tego grona dołączy S11, ale wymaga ona jeszcze wielu inwestycji. No i jeszcze wizytówka obecnego rządu, czyli Via Carpatia, na którą składają się fragmenty S16, S19 i S12. Do tego grona można zaliczyć też S7 biegnącą od Trójmiasta po Tatry. Skupmy się jednak na S3. To faktycznie aorta drogowa zachodniej Polski, a jej znaczenie rośnie wraz z jej rozbudową sieci polskich dróg i jej włączaniem do niej. To docelowo ponad 480 km drogi ekspresowej, będącej częścią europejskiego szlaku E65, czyli środkowoeuropejskiego korytarza transportowego łączącego Bałtyk z Adriatykiem, o łącznej długości 3950 km. Zaczyna się tuż przy moście Øresund w szwedzkim Malmö i dalej biegnie do Ystad. Potem Bałtykiem do Świnoujścia, a na południe od Polski przez czeską Pragę, Słowację, Austrię, Chorwację i Słowenię aż do greckiej Chanii. Dlatego kolejni prezesi Zespołu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście powtarzają jak mantrę, że to droga życia dla zespołu portów. Jej połączenie na południu z siecią czeską może ponownie sprawić, że Szczecin i Świnoujście będą najważniejszymi czeskimi portami morskim, jak było w minionych latach. Teraz transportowi z Czech łatwiej dojechać np. do Rostocku. Także przewoźnicy promowi na linii Ystad/Trelleborg-Świnoujście kibicują temu szlakowi. Choć z roku na rok liczba lor na promach rośnie, to włączenie S3 do czeskiego układu może być ogromnym impulsem do dalszego rozwoju połączenia promowego Polska-Szwecja.

Przez kilkadziesiąt lat polska „trójka” zaczynała się w Świnoujściu i kończyła w Szklarskiej Porębie, a właściwie w Jakuszycach. Jednak już niebawem jej południowym krańcem będzie Lubawka. Nowa S3 zmienić ma w Bolkowie zmienić trasę i zamiast skręcić na zachód do Jeleniej Góry i Szklarskiej Poręby będzie wiodła przez Kamienną Górę do Lubawki szlakiem obecnej DK5. Wszystko po to, aby po czeskiej stronie połączyć się z Dalnicą 11 (tak Czesi nazywają swoje auto-strady). W połowie 2017 r., podczas oddania do ruchu fragmentu drogi Osice-Hradec Kralove, czeski minister infrastruktury Dan Ťok zapowiedział, że brakujące fragmenty drogi łączące Pragę z granicą polską będą oddane do eksploatacji do 2024 r. Po zakończeniu budowy całej polskiej części E65 będzie ona zaczynała się przy tunelu drogowym pod Świną (na połączeniu z drogą krajową nr 93), a kończyła tunelami pod Górami Wałbrzyskimi. Według planów rządowych zapisanych w Programie Budowy Dróg Krajowych wszystkie brakujące części mają być gotowe do 2025 r.

S3 w sieci polskiej i europejskiej

Droga S3 ma charakter południkowy, ale jej znaczenie jest o tyle istotne, że z obu jej stron łączy się z ważnymi szlakami. Patrząc od północy, pierwszym istotnym węzłem jest ten w Parłówku, w którym S3 łączy się ze szlakiem nadmorskim (droga nr 107 w kierunku Kamienia Pomorskiego i Dziwnowa, a dalej 102 wzdłuż całego wybrzeża Pomorza Zachodniego). To drogi o niższej klasie, jednak – zwłaszcza w sezonie wakacyjnym – przenoszące obciążenie znacznie większe niż wiele dróg krajowych. Kilkadziesiąt kilometrów dalej na południe S3 łączy się węzłem Goleniów z S6. Z kolei w rejonie Szczecina S3 łączy się z dwoma szlakami. Na wschód od niej wiedzie DK10 lub S10 łącząca centralną Polskę (wraz z Bydgoszczą, Toruniem i Warszawą). Docelowo ma to być ekspresowa S10, ale na to potrzeba czasu (i pieniędzy). Obecnie na wschód od Szczecina S6 dociera ledwie do wschodnich rejonów Stargardu. Kilkanaście kilometrów dalej mamy jeden z najważniejszych węzłów drogowych nowoczesnej Europy, czyli połączenie S3 z A6 i niemiecką A11. Na długości kilkudziesięciu kilometrów obie drogi (S3 i A6) mają ten sam przebieg (od Szczecina po Goleniów). To nic innego, jak przedwojenna Berlinka, czyli autostrada, którą Niemcy zbudowali, aby połączyć Berlin z Królewcem. Czasy się zmieniły, ale tamte działania sprawiły, że polska „trójka” jest niejako włączona w niemiecką sieć autostradową. Dalej na południe najważniejszymi węzłami S3 są te, które łączą ją z autostradami A2 i A4. Pierwsza prowadzi do Poznania i Warszawy z jednej strony oraz Berlina z drugiej. Druga jest połączeniem z Wrocławiem, Katowicami i Krakowem oraz Cottbus, Dreznem, a także via A18 z Berlinem. Plany budowy drogi tranzytowej wzdłuż Odry sięgają lat 30. XX w. Fragmenty Berlinki zdołano wybudować też między Elblągiem i Królewcem. Drogi te budowano w ramach tzw. Reichsautobahn, czyli planu powstania sieci autostrad na terenie III Rzeszy. Ostatecznie wojna i ograniczone środki sprawiły, że autostrada łącząca Szczecin ze Zgorzelcem nie powstała.

Po wojnie administracja Polska szybko wróciła do pomysłu wybudowania magistrali odrzańskiej, ale na koncepcjach się skończyło. Dopiero w połowie lat 70. poprzedniego stulecia droga łącząca zespół portów z południem kraju została wpisana do rozporządzenia o kierunkowym rozwoju sieci autostrad w Polsce. Za tym dokumentem poszło wybudowanie fragmentu obecnej „trójki” (wówczas jako E14) między Goleniowem (Rzęśnicą) i Szczecinem (wspólny przebieg z A6). Potem przez wiele lat toczyła się dyskusja, jakiej klasy powinna być ta magistrala: autostrada czy droga ekspresowa. Pierwotnie w dokumentach rządowych z 1993 r. znalazły się zapisy o autostradzie, ale 8 lat później zdecydowano jednak, że – z uwagi na prognozowane natężenie ruchu – wystarczy, aby połączenie miało status drogi ekspresowej oznaczonej jako S3. Przełomowym momentem stało się rozpoczęcie budowy ekspresówki między Szczecinem (węzeł Klucz) i Gorzowem Wielkopolskim. Inwestycja ruszyła z impetem od razu na 3 odcinkach na przełomie 2007/2008 po śladzie, który nie pokrywał się z dotychczasową DK3. Dwa lata później nowy szlak szybkiego ruchu między tymi miastami został oddany do użytku kierowców. Przejazd bezkolizyjną drogą o długości nieco ponad 80 km skrócił się o połowę. Rok później na północ od Szczecina oddano do użytku kolejne odcinki będące obwodnicami miejscowości Parłówka, Ostromice, Troszyn (6,1 km) i Miękowo (4,1 km). Do dziś brakuje jednak odcinka łączącego te 2 obwodnice. Zamiast tego funkcjonuje jednojezdniowa DK3 z odcinkowym pomiarem prędkości. Podpisano już jednak kontrakt z wykonawcą (Budimex), który ma ten brakujący fragment wybudować do połowy 2021 r.

Sam Gorzów Wlkp. przed powstaniem S3 był miastem tranzytowym, w którym stara DK3 przebiegała dokładnie przez centrum. W 2007 r. wybudowano zachodnią obwodnicę miasta, która po oddaniu do użytku S3 Szczecin-Gorzów stała się jej przedłużeniem. Problem w tym, że była ona drogą jednojezdniową i wąskie gardło powodowało tworzenie się korków. Dopiero 10 lat później dobudowano drugą jezdnię. Wpięto ją od strony południowej w powstałą w latach 2011-2014 dwujezdniową S3 Gorzów-Międzyrzecz (37 km). Z Międzyrzeczem zresztą było podobnie jak z Gorzowem, bo i to miasto w 2006 r. otrzymało obwodnicę z jedną jezdnią, a dekadę później trzeba było dobudować drugą. Wcześniej, bo w latach 2010-2013, powstał jednak odcinek S3 na południe od Międzyrzecza aż po Sulechów (42 km). Dzięki niemu S3 spięta została węzłem z autostradą A2, co znacznie ułatwiło jej użytkownikom dojazd do Poznania, Łodzi czy Warszawy. Na południe od Sulechowa aż po Nową Sól od 1998 r. istniała droga jednojezdniowa, której po modernizacji w poło-wie pierwszej dekady XXI w. nadano status ekspresowej. Także i ona czekała dekadę na dobudowanie drugiej jezdni, która ziściła się pod koniec 2018 r. Chodzi o odcinki: – węzeł Zielona Góra Północ-węzeł Niedoradz (13,3 km), Niedoradz-DW 283 (17,3 km), Nowa Sól Południe-węzeł Gaworzyce (16,4 km) oraz od węzła Gaworzyce po węzeł Kaźmierzów (16,9 km). Problemem jest jednak most na Odrze w Cigacicach, który trzeba było przebudować, a obok wybudować sąsiedni dla drugiej jezdni. Przeprawa w formie 2 jezdni ponad Odrą ma być ukończona w połowie br.

Także w 2018 r. oddawano kolejne odcinku ekspresowej trójki na południe od Nowej Soli aż po Legnicę. To o tyle istotny fragment, że właśnie na południe od Legnicy łączy się ona węzłem autostradowym z A4 (kierunek Wrocław, Katowice, Kraków na wschód oraz Zgorzelec, Drezno, Berlin na zachód). Łącznie to liczący 48 km fragment S3. Niestety w zakładanym czasie GDDKiA nie udało się wybudować 14 km odcinka stanowiącego obwodnicę Polkowic. Inwestycję realizowała włoska firma Salini, która najpierw znacznie opóźniała prace, potem zeszła z budowy. Ostatecznie GDDKiA w połowie kwietnia br. zerwał umowę z wykonawcą. Teraz będzie trzeba w ramach przetargu wyłonić firmę, która zdecyduje się dokończyć tę inwestycję. Także w 2018 r. oddano do użytku kolejne 35 km ekspresówki na Dolnym Śląsku od Legnicy aż do Bolkowa (m.in. z obwodnicą Jawora). Oznacza to, że w latach 2015-2018 dolnośląska S3 od Nowej Soli do Bolkowa (z pominięciem problematycznej obwodnicy Polkowic) wydłużyła się o 120 km i pochłonęła ponad 3,2 mld. zł. Na południe od Bolkowa do Lubawki zostaje jeszcze 31,5 km. Fizycznie nie dzieje się tu jeszcze nic, a pamiętać trzeba, że to najbardziej skomplikowany fragment inwestycji, bo wymagający zbudowania dwóch tuneli w Górach Wałbrzyskich (o długości 320 m i 2,3 km). Przewidywanym terminem zakończenia jest 2023 r., a kosztować będzie ponad 2,4 mld zł.

Na północy też budowa

Zachodniopomorska GDDKiA też nie próżnuje. Późną jesienią 2017 r. rozpoczęła się przebudowa ostatniego, przedwojennego odcinka drogi między Szczecinem i węzłem Rzęśnica. Inwestycja ma być realizowana w taki sposób, by w okresie wakacyjnym powodować jak najmniej utrudnień, tzn. przejezdne mają być 2 jezdnie po 2 pasy ruchu w każdym kierunku. Ten fragment ma być gotowy pod koniec 2019 r. Jednocześnie prowadzone są prace nad przebudową węzła Szczecin-Kijewo łączącego A6 i DK10. Ich zakończenie wyznaczono na III kwartał 2020 r. Wkrótce rozpocznie się także budowa 2 kolejnych fragmentów na północ od Szczecina: Brzozowo-Miękowo (22 km) i Miękowo-Rzęśnica (19 km). Ten krótszy odcinek to przebudowa istniejącej S3 i dostosowanie jej do współczesnych parametrów. Oba odcinki mają być gotowe w 2021 r. Wówczas na północ od Szczecina pozostanie do wybudowania 34,5 km od Troszyna do Świnoujścia. Realizacja inwestycji ma się odbyć w ekspresowym tempie, bo zgodnie z założeniami już w 2023 r. kierowcy mieliby ekspresową S3 dojechać nad samo morze.

Wojciech Sobecki
Źródło: Namiary na Morze i Handel 11/2019
grafika poglądowa
Do ulubionych Namiary na Morze i Handel