REKLAMA

To przewoźnik odpowiada za kradzież ładunku
Utworzona: 2019-01-06

Jeśli umowa przewozu wyraźnie stwierdza, że kierowca ciężarówki ma podczas przerw korzystać z parkingu strzeżonego, przewoźnik ponosi odpowiedzialność za zignorowanie tego warunku.

Przypomniał o tym sąd okręgowy w Stuttgarcie wydając wyrok w sprawie przewoźnika, który otrzymał zlecenie przewozu ładunku telewizorów. Zleceniodawca wyraźnie nakazał, aby przerwy w trasie odbywały się wyłącznie na strzeżonych parkingach. Przewoźnik przekazał zlecenie podwykonawcy, nie informując go jednak o warunku, jaki postawił klient. Podwykonawca wybrał trasę, na której nie było parkingu strzeżonego. Telewizory zostały skradzione w trasie, a lekkomyślny przewoźnik musiał ponieść pełną odpowiedzialność za wynikłe straty materialne.

Jak wyjaśnił sąd, tego rodzaju wina kwalifikowana przewoźnika występuje, jeśli zleceniobiorca ignoruje postanowienia umowy lub nie informuje o nich swojego podwykonawcy. Z winą kwalifikowaną mamy do czynienia dopiero wtedy, gdy na planowanej trasie transportu nie ma parkingu strzeżonego. w takim wypadku przewoźnik musi albo zrezygnować ze zlecenia lub zaproponować alternatywne środki zabezpieczeń. Jeśli tego nie zrobi, musi zapewnić inne środki bezpieczeństwa. Na przykład zastosowanie ciężarówki skrzyniowej lub zatrudnię drugiego kierowcy.

Taki obowiązek nie istnieje na zasadzie ogólnej, ale pojawia się w przypadku gdy obie strony przyjmą takie uzgodnienie. Nawet pomijając to wszystko, przewoźnik powinien był w momencie, gdy stwierdził, że na trasie nie ma strzeżonych parkingów, skonsultować sprawę dalszego postępowania ze zleceniodawcą. Można też było dokonać zmiany umowy, w taki sposób, aby przewoźnikowi nie można było postawić zarzutu winy kwalifikowanej.

Zdjęcie poglądowe
Do ulubionych