Białoruś zablokowała 5000 litewskich ciężarówek
Na Litwie narasta napięcie wokół sytuacji z transportem towarowym: próba powrotu do domu konwoju litewskich ciężarówek została ponownie odrzucona przez sąsiednie państwo. Minister spraw wewnętrznych Mindaugas Bajarunas powiedział, że Mińsk nie zgodził się na prośbę o zezwolenie na przejazd samochodów przez Soleczniki, jedyną trasę, którą Wilno uznało za akceptowalną i bezpieczną dla zorganizowanego eksportu sprzętu. Według urzędnika, strona litewska przekazała oficjalny wniosek z wyprzedzeniem za pośrednictwem przedstawiciela służby granicznej, ale nie było konstruktywnej odpowiedzi.
Problem nasilił się po niedawnej decyzji Litwy o czasowym zamknięciu ruchu pojazdów na granicy. Ograniczenie obowiązuje do końca listopada, ale jego skutek okazał się znacznie większy niż się spodziewano: według białoruskich organów celnych na ich terytorium pozostają tysiące litewskich ciężarówek, które nie mogą zjechać ze zwykłych tras. Dla sąsiedniego kraju sytuacja ta stała się niemal logistycznym ślepym zaułkiem.
Władze białoruskie twierdzą, że są gotowe produkować samochody tylko przez kierunek litewski, aby nie spowodować zawalenia na innych punktach kontrolnych. Wilno liczyło jednak na bardziej elastyczne podejście i wystosowało dodatkowy apel do oddziału granicznego w Lidzie w nadziei na przyspieszenie procesu. Odpowiedź ze strony Białorusi nie zmieniła ogólnego obrazu sytuacji 8211; wyjazd litewskich ciężarówek jest nadal faktycznie zablokowany.
Jednocześnie Mińsk publicznie podkreśla, że w każdej chwili możliwe jest przywrócenie normalnego funkcjonowania punktów kontrolnych, jeśli Litwa cofnie swoją niedawną decyzję. Przedstawiciele Białorusi twierdzą, że działają w ramach obowiązujących zasad i nie nakładają żadnych ograniczeń wyborczych. Przypominają, że to strona litewska zainicjowała zamknięcie granicy, co oznacza, że konsekwencje obecnego kryzysu transportowego leżą przede wszystkim po jej stronie.
W świetle tych wypowiedzi los ponad pięciu tysięcy litewskich ciężarówek pozostaje niepewny. Przewoźnicy zmuszeni są czekać na rozwój wydarzeń, podczas gdy struktury polityczne i administracyjne obu krajów nadal wymieniają się oświadczeniami, nie oferując realnego wyjścia z przedłużającej się sytuacji.
Problem nasilił się po niedawnej decyzji Litwy o czasowym zamknięciu ruchu pojazdów na granicy. Ograniczenie obowiązuje do końca listopada, ale jego skutek okazał się znacznie większy niż się spodziewano: według białoruskich organów celnych na ich terytorium pozostają tysiące litewskich ciężarówek, które nie mogą zjechać ze zwykłych tras. Dla sąsiedniego kraju sytuacja ta stała się niemal logistycznym ślepym zaułkiem.
Władze białoruskie twierdzą, że są gotowe produkować samochody tylko przez kierunek litewski, aby nie spowodować zawalenia na innych punktach kontrolnych. Wilno liczyło jednak na bardziej elastyczne podejście i wystosowało dodatkowy apel do oddziału granicznego w Lidzie w nadziei na przyspieszenie procesu. Odpowiedź ze strony Białorusi nie zmieniła ogólnego obrazu sytuacji 8211; wyjazd litewskich ciężarówek jest nadal faktycznie zablokowany.
Jednocześnie Mińsk publicznie podkreśla, że w każdej chwili możliwe jest przywrócenie normalnego funkcjonowania punktów kontrolnych, jeśli Litwa cofnie swoją niedawną decyzję. Przedstawiciele Białorusi twierdzą, że działają w ramach obowiązujących zasad i nie nakładają żadnych ograniczeń wyborczych. Przypominają, że to strona litewska zainicjowała zamknięcie granicy, co oznacza, że konsekwencje obecnego kryzysu transportowego leżą przede wszystkim po jej stronie.
W świetle tych wypowiedzi los ponad pięciu tysięcy litewskich ciężarówek pozostaje niepewny. Przewoźnicy zmuszeni są czekać na rozwój wydarzeń, podczas gdy struktury polityczne i administracyjne obu krajów nadal wymieniają się oświadczeniami, nie oferując realnego wyjścia z przedłużającej się sytuacji.
Ogromna prośba...
Reklama to nasze JEDYNE źródło dochodu.
Reklam nie jest wiele, nie wyskakują, nie zasłaniają żadnych treści, ale umożliwiają utrzymanie redakcji.
Proszę pomóż, dodaj etransport.pl do wyjątków Twojej aplikacji.




