REKLAMA

Na widok inspektorów nagle zawrócił i odjechał. Powód? Miał sporo do ukrycia
Utworzona: 2018-02-11

Kierowca, który okazał być właścicielem firmy przewozowej, będzie odpowiadał administracyjnie za te naruszenia. Grozi mu łączna kara pieniężna w wysokości do 2 tysięcy złotych.

REKLAMA
Inspektorzy z pilskiego oddziału Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Poznaniu zatrzymali do kontroli podejrzanie zachowującego się kierowcę ciężarówki. Funkcjonariusze podążyli za oddalającym się pojazdem i po zatrzymaniu poprosili kierowcę o okazanie wymaganych przepisami dokumentów. Szybko wyszło na jaw, dlaczego kierowca próbował uniknąć spotkania z „krokodylami”.

Analiza okazanych dokumentów przewozowych oraz kontrola ładowni pojazdu ujawniły przewóz materiałów niebezpiecznych (ADR) w ilości wymagającej oznakowania pojazdu tablicami koloru pomarańczowego. Takiego oznakowania jednak brakowało na pojeździe. Dalsza kontrola wykazała brak odpowiedniego wyposażenia przeciwpożarowego oraz wymaganych umową ADR pisemnych instrukcji bezpieczeństwa. Brak zabezpieczenia ładunku niebezpiecznego przed niekontrolowanym przemieszczaniem się był już tylko kolejnym dodatkiem do wyznaczenia kary.

Źródło: WITD Poznań
Do ulubionych
REKLAMA
PREZENTACJA FIRMY
Wtransnet


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE