REKLAMA

Polski przewoźnik, ukraiński kierowca, pierwszy dzień pracy i jazda na karcie kolegi
Utworzona: 2017-08-11

Przewoźnik zapłaci za taki wybryk 3 tysiące złotych. Wszczęto w tej sprawie postępowanie administracyjne.

REKLAMA
Wczesnym rankiem 8 sierpnia na drodze krajowej nr 1 w Siewierzu inspektorzy WITD Katowice poddali kontroli pojazd członowy składający się z ciągnika siodłowego wraz z naczepą. Pojazd prowadził kierowca narodowości ukraińskiej, który wykonywał krajowy transport drogowy rzeczy w imieniu polskiego przedsiębiorcy. Był to jego pierwszy dzień w pracy u tego przewoźnika.

Kierowca okazał do kontroli dwie karty kierowcy – swoją i innego kierowcy, kolegi – jak twierdził. Inspektorzy pobrali też dane z tachografu. W trakcie ich analizy okazało się, że w chwili zatrzymania w tachografie znajdowała się karta wspomnianego kolegi, którego jednak w momencie zatrzymania do kontroli nie było w pojeździe. Wynika z tego, że ukraiński kierowca nie używał do rejestracji swojej, lecz cudzej karty. Zrobił to, aby ukryć przekroczenie norm czasu prowadzenia.

Polski przewoźnik słono zapłaci za taki wybryk – grozi mu aż 3 tysiące złotych. Wszczęto w tej sprawie postępowanie administracyjne.

Ukrainiec, po zapłaceniu mandatu wys. 2 tysięcy złotych, musiał odebrać odpoczynek 9-godzinny na miejscu kontroli, przed wyruszeniem w dalszą drogę. Karta „kolegi” została zatrzymana przez inspektorów.

Źródło: WITD Katowice
Do ulubionych
REKLAMA
PREZENTACJA FIRMY
B&B Trucks


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

NASZE WYWIADY

OPINIE

NASZE RELACJE

REKLAMA