REKLAMA

Raport KRD o dłużnikach w branży motoryzacyjnej jest pełen nieścisłości
Utworzona: 2017-04-21

Krajowy Rejestr Długów opublikował raport „Motoryzacja wrzuca wyższy bieg, ale dławi się w spalinach długów” w którym na podstawie baz danych dłużników zgłoszonych do KRD próbuje oceniać kondycję polskiej motoryzacji.

Krajowy Rejestr Długów opublikował raport „Motoryzacja wrzuca wyższy bieg, ale dławi się w spalinach długów”, w którym na podstawie baz danych dłużników zgłoszonych do KRD próbuje oceniać kondycję polskiej motoryzacji. Oczywiście każda próba opisu polskiej rzeczywistości gospodarczej jest cenna, ale niestety ostatni raport KRD niesie za sobą głównie błędne oceny i wnioski, zwłaszcza odnoszące się do autoryzowanych dealerów i stacji serwisowych.

W informacji prasowej do tego raportu czytamy, że „Do blisko 442 milionów złotych wzrosło zadłużenie branży motoryzacyjnej notowane w Krajowym Rejestrze Długów. To prawie 30% więcej w stosunku do lipca 2016 roku. Przede wszystkim odpowiadają za nie dilerzy samochodowi i sprzedawcy części”. Słowo „dilerzy” pada jeszcze wielokrotnie w opisach i komentarzach w raporcie KRD. Są oni według autorów raportu jednymi z głównych winowajców tak niepokojąco wysokich długów branży motoryzacyjnej. Jeśli jednak wgłębimy się w treść raportu będziemy prawie pewni, że autorzy raportu użyli określenia „diler samochodów” niezgodnie z jego zwyczajowym znaczeniem, nie w stosunku do dealerów autoryzowanych, ale do wszystkich firm, które w klasyfikacji PKD mają wpisaną grupę 45.1 „sprzedaż hurtowa i detaliczna samochodów osobowych” czyli także wszystkich komisów i jednoosobowych sprzedawców aut używanych oraz tysięcy innych firm nie zajmujących się motoryzacją, które takie wpisy na wszelki wypadek w swojej działalności mają. A firm z takim wpisem PKD jest w Polsce łącznie co najmniej kilkadziesiąt tysięcy. Jeśli doliczyć do tego reprezentantów grupy PKD 45.3 „sprzedaż hurtowa i detaliczna części” to zrobi nam się grubo ponad 100 tysięcy takich podmiotów. Według raportu KRD, firm-dłużników będących reprezentantami działu „sprzedaż pojazdów i części” jest w Polsce aż 10 136, czyli plus minus kilka procent wszystkich firm zajmujących się taką działalnością. Ilu jest wśród nich dealerów? Tego twórcy raportu nie podają.

W Polsce jest obecnie 750 firm będących autoryzowanymi dealerami samochodów. Dealerzy więc w grupie wszystkich polskich podmiotów klasyfikowanych jako „sprzedaż pojazdów i części” stanowią jedynie ułamek procenta. Dlaczego więc autorzy raportu uznali, że w komentarzach, wnioskach i leadach będą podkreślać słowo „diler”? Dla większej sensacji? Dla większej klikalności? Bo na pewno nie dla prawdziwości i merytorycznej wartości raportu. Zwłaszcza, że autorzy raportu z pewnością nie dysponują narzędziami i bazami danych, które pozwoliłby na wyróżnienie autoryzowanych dealerów z grupy dłużników z działu „sprzedaż pojazdów i części”. I można się zakładać, z dużą dozą pewności wygranej, że autoryzowani dealerzy jako firmy o wysokich standardach organizacyjnych i kontrolingowych, nadzorowane na bieżąco przez importerów i producentów samochodów, nie są nadreprezentowani w bazach dłużników KRD, o ile w ogóle tam występują.

Związek Dealerów Samochodów wezwie Krajowy Rejestr Długów do sprostowania nieścisłych i godzących w wizerunek autoryzowanych dealerów informacji zawartych w raporcie. Jednocześnie jest gotowy do podjęcia współpracy z KRD, by w kolejnym raporcie o branży motoryzacyjnej, który ma być opublikowany za pół roku, ustrzec się takich oczywistych błędów i przeinaczeń.

Źródło: Związek Dealerów Samochodów
Do ulubionych