REKLAMA

Z Kutna do Teheranu, czyli jak pokonać bezpiecznie 5 tys. km
Utworzona: 2017-01-11

STH Cargo, specjalizujące się obsłudze rynków wschodnich i bliskowschodnich, zrealizowało ciekawy transport drogowy.

Dostarczony towar to saszetkarki - automatyczne maszyny do pakowania pojedynczych torebek herbaty oraz koperciarki - maszyny do konfekcjonowania saszetek w koperty termozgrzewalne. Ładunek o wadze blisko 7 ton pokonał trasę liczącą ponad 5 tys. km w 14 dni.

Transport całopojazdowy (FTL) do Iranu został przygotowany na zlecenie Miflex-Masz, polskiej firmy produkującej maszyny pakujące. Punktem docelowym był Teheran, gdzie ładunek został dostarczony do składu celnego. Trasa, która rozpoczęła się w Kutnie, wiodła przez Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię i Turcję.

Wybraliśmy tę trasę, gdyż z naszych doświadczeń wynika, że jest to obecnie najbezpieczniejszy sposób na dotarcie drogą lądową do Iranu. Droga przez Ukrainę jest krótsza, ale mniej bezpieczna - mówi Joanna Jędruchniewicz, Key Account Manager STH Cargo, specjalizująca się w obsłudze kierunków azjatyckich.

Bezpośrednia dostawa do Teheranu znacząco skróciła czas transportu, a brak przeładunków i przestojów poprawił też bezpieczeństwo przewożonego towaru. I co najważniejsze, nasz klient w Iranie jest bardzo zadowolony z terminowości i jakości dostawy - mówi Izabela Ośrodek, specjalista ds. handlowych Miflex-Masz.

Przed wyruszeniem z Polski, towar był weryfikowany przez rzeczoznawcę, który w imieniu irańskiego odbiorcy, sprawdzał jego jakość. Iran jest zaliczany do krajów o niskim poziomie bezpieczeństwa, dlatego, ze względu na wysoką wartość ładunku, zadbano o dodatkowe ubezpieczenie Cargo. Gwarantuje ono ochronę transportowanego towaru do pełnej wartości sumy ubezpieczenia, czego nie obejmuje OC przewoźników, którzy często nie odpowiadają za szkody związane z transportem lub ograniczają odpowiedzialność tylko do wysokości wartości rzeczywistej przesyłki.

Współpracę z irańskim odbiorcą zaczęliśmy już kilka lat temu. Wtedy dla nas dużym problemem okazało się znalezienie w Polsce przewoźnika, który podjąłby się dostarczenia urządzeń do Iranu. Sprawdziliśmy różne firmy spedycyjno-transportowe, aż trafiliśmy do STH Cargo, z którą współpracujemy od kilku lat. Dla nas bardzo ważne jest to, że nawiązaliśmy współpracę z firmą spedycyjną, której możemy zaufać i powierzyć do przewiezienia nasze produkty. W najbliższej przyszłości planujemy już kolejną dostawę do klientów w Iranie oraz w Rosji i Uzbekistanie - podsumowuje Kazimierz Banasiak, prezes zarządu Miflex-Masz

Podstawą sprawnej realizacji i terminowej dostawy do Iranu jest bardzo dobre przygotowanie transportu przez spedytora. Przy organizacji firma spedycyjna musi uwzględnić całą trasę przewozu, czas potrzebny na przekraczanie granic, a przede wszystkim specyfikę obsługi tego rynku, zarówno od strony formalnej, czyli obowiązujących procedur i przepisów prawnych jak i różnic kulturowych oraz infrastrukturalnych. Iran jest państwem zbiurokratyzowanym, dlatego istotne jest bardzo dobre przygotowanie dokumentacji przewozowej i organizacja odprawy celnej.

Nawet drobny błąd czy nieścisłość w dokumentach może być przyczyną zatrzymania samochodu z ładunkiem na granicy i, co się z tym wiąże, wydłużenia terminu dostawy. Do naszych zadań należy też sprawdzenie czy przewożony towar nie podlega sankcjom i może przekroczyć granicę. Zarówno klienci jak i kierowcy otrzymują informacje o obowiązujących sankcjach i embargu na towary - wymienia Joanna Jędruchniewicz.

Spedytorzy dopilnowują też przygotowania kierowców, sprawdzają ważność paszportów i wiz wjazdowych. Ze względu na słabo rozwiniętą sieć serwisową w Iranie, dużym problemem może być awaria samochodu. Dlatego konieczna jest stała kontrola i monitoring transportu.

Po zniesieniu sankcji gospodarczych Iran ma szansę stać się nowym kierunkiem dla polskiego biznesu, czemu sprzyja, m.in. utworzenie Polsko-Irańskiej Rady Biznesu. Już teraz, jako firma spedycyjna, zauważamy wzrost zainteresowania eksportem do Iranu ze strony polskich firm. Kiedy w 2014 roku zaczynaliśmy obsługiwać ten kierunek, transporty do Iranu zdarzały się sporadycznie. Ale już w 2016 roku było ich zdecydowanie więcej i ten trend wzrostowy może utrzymać się w 2017 roku. Z pewnością będziemy rozszerzać naszą ofertę na tym kierunku, w tym także o usługi spedycji lotniczej - podsumowuje Grzegorz Szenejko, założyciel i właściciel STH Cargo.

Źródło: STH CargoDo ulubionych