| |||||||
| ~Antonio (2008-12-31 01:05:19) | mistrzostwo te filmiki tak jak zbój napisał ciekawe ile oni za taką trase dostali bo chyba nie mało. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~ZygZagMcQeen (2009-01-07 06:38:12) | Moj rekord na wjazd do PL na Gubinie[nie mylic z Gubinkiem], to 57 godzin, Swiecko stanołem na 5km za ringiem, tam gdzie była stara stacja Shell, do wjazdu do PL zajeło mi to 45 godzin, szkoda ze te czasy nie wrócą. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~lucyfer (2009-01-07 09:08:46) | dobry temat powspominajmy... | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~nafta (2009-01-07 10:08:53) | miałem podobnie jak Zyg. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~Jeee (2009-01-13 20:31:21) | Świetnie wspominam te czasy. Kolejka od Rzepina standard, odprawy w Cyrku. Ahhh | ![]() ![]() | ![]() | ||||
luka79(2009-01-13 20:53:52) | Pracuje ze mną Pan Zdzisiek, super facet mógłbym być jego synem, otóż wraz ze swoim kolegą 20 lat temu pojechali dwoma Jelczami w góry Ural wyjechali na początku grudnia, bez komórek, laptopów i innych bajerów bo tego wtedy nie bylo. Wypili morze wódy z ruskami :]Nikt nie dzwonił nie gonił bo czekają na rozładunku he he złapali gumę stają i robią, wspomnę jeszcze że mieli kabiny bez łóżek. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~antyszef (2009-01-13 21:51:31) | ja tez wtedy jezdzilem ze aż się zesrałem jak trzeba było zmienić koło - taki ze mnie kiero z czasów PRL | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Jeee(2009-01-13 21:55:44) | No najfajniejsze były zmiany kół i te dętki. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~andrzej (2009-01-13 22:19:59) | koło to faktycznie był problem, starsze typy wozów miały pierścienie od których kaleką można było zostać, wóz bez sprężarki dopiero to była zabawa, Latki na gorąco nie wszystkie chciały sie palić. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
luka79(2009-01-14 23:04:19) | Andrzej nie wiem jak tam było na prawdę bo za młody jestem żeby cos powiedzieć na temat tamtych czasów wiem tyle co gdzieś usłyszę. Ale samo to jelczem tam... To było coś ! | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~wikado (2009-01-14 23:58:31) | a ja tylko pamietam kolejki na gubinie i pierwsza renie magnuma w kolejce roku ok. 90 | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~harry (2009-01-15 00:44:20) | ech lezka sie kreci | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~Michal M (2009-02-01 11:26:28) | jestem mlody ale duzo sie nasluchalem o starych czasach bo moj ojciec byl dyspozytorem/kierown ikiem transportu w PGRach mial na glowie parek starkow jelonkow i zuczkow ktore smigaly po calym kraju i jak czsami opowiada jak to kiero wyjechal na drugi koniec polski minely dwa dni i nie dawal znaku zycia to az sie niechcialo wiezyc a ja mu wtedy zartem " a na komorke trzeba bylo haha" nawet do miejsca zaladunku nieszlo sie dodzwonic bo rozmowe z gniezna do np rzeszowa czasami nawet laczyli 12 godz i niepolaczyli to jest nic a lata 60te jak niebylo transportu samochodowego to ursusem z dwoma przyczepami jechali trasy po 200 km w jedna strone wyobrazacie to sobie poczciwa praktycznie nieogrzewana i nieresorowana "czterdziecha" z predkoscia 20km/h taka trase walic szok a tak bylo a jak kombajny zbozowe prowadzili z plocka trasa 250 km przy temp -25 stopni przykryty 10 kocami haha to byla jazda a jelonki i liazy wyposazone w warsztaty i czesci zamienne do nich to po polskich drogach jezdzily praktycznie do koca lat 90 tych wiem bo ojciec mial takiego jezdzil nim dobry i bysry szofer zawsze dal sobie rade webasta oczywiscie niebylo to pozostawala albo butla gazowa albo zapalony cale dnie jak pod kopalnia stal 3 dni a z ktorym kierowca bym nierozmawial to wspomnienia o starych czasach konczy slowami wypowiadanymi z usmiechem "... michal... to byly czasy... " | - 1 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~mati (2009-01-17 18:09:20) | znalem gościa, opowiadal mi jak w latach 60 tych jezdził ciagnikiem z 2 przyczepami z koszalina do szczecinka po 2 kursy dziennie 400 km, wyjazd 2-3 w nocy i przyjazd o 22 giej do domu, mój stary tez jeżdził w kółku rolniczym też smigal w trasy ciągnikiem, alepod koniec lat 60 poszedł do pracy do pksu na cieżarówki | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~dan (2009-01-17 18:33:24) | Super filmy. Moj wujas jezdzil w tamtych latach, bylem kilka razy z nim w trasie i sie zarazilem. Ale to jednak nie to. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
leonp(2009-01-29 21:25:51) | Na przełomie października i listopada w 1997 w Olszynie (na lotnisku) czekałem na wjazd do PL 6 dni, to był mój rekord. W latach 80-tych zamiast webasta miałem w Jelczydle butlę gazową z palnikiem, dziś jak o tym myślę to się zastanawiam dlaczego jeszcze żyję. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~ZygZagMcQeen (2009-01-29 21:39:33) | jeszcze jeden rekord. szwecja- stig center[geteborg] 7 dni czekałem za ładunkiem do PL | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~Stary szofer (2009-01-29 21:41:59) | Nie wiem jak pod kopalnią ale w zimie to się harmonię pieniędzy /zaliczka/ z kasy zakładu brało i jechało się od hotelu do hotelu. Po powrocie rozliczenie i płacili za noclegi obojętne ile kosztowało. Pracować można było 14 godzin i nikt nie patrzył czy kierowca jechał czy stał cały dzień. Przy mrozie -20 spanie przy butli było ryzykowne. A silnik chodził całą noc bo rano by nie odpalił. Dla kierowców piękne czasy, 2-3 lata i na chatkę kasa była. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~adam (2009-01-30 15:01:51) | pamietam jeszcze tamte czasy, jeżdziłem do 1979 -1983 r starem 29 + przyczepa 4t, w 1983 r dostałem nowego stara200 - smigalem po kraju to były czasy, pks łódz /3 - chodziły u nas volva f89, to były maszyny | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~kierowca_z_kulturka (2009-01-30 16:03:15) | Ja to może ciut niżej zejde z ciężarówki na osobowki :) Bo to też wyczyn a nie to co w tych czasach. Jeszcze jak byłem młody mając 13-14 lat w 86r pierwszy wyjazd do Jugosławi dokładnie do miasta RIJEKA i to wyjazd maluchem 126p dystans o długości 1000km pokonywało się praktycznie 24 godziny. Też to były czasy a nie teraz wsiada w auto, rura i jestem w ciągu 13-14h z przerwami w Chorwacji czy gdzie popadnia. Jakoś 2 lata pozniej był to ostatni wyjazd w 88 r przed wojną w Jugosławi i pamiętam że problemy zaczynały się z alteranator tuż pod granicą Jugosławi. Owszem dojechaliśmy na miejsce pobytu, autko sobie stało 3 tygodnie bo przyjezdzali po nas znajomi no i koniec wczasów, powrót do Polski. Owszem spokojnie Jugosławie przejechaliśmy, przekroczyliśmy granice Jugosławia-Węgry i w połowie Węgier siadł akumulator. No pochodzili i prostownik załatwili aby naładować u jakiegoś węgra. Owszem wspominam to miło bo węgier chciał nam pomoc i szukał z ojcem warsztatu który by naprawił lub ma na wymiane. No wtedy było ciężko. Kilka razy takie postoje były, oszczedność na światłach, świecenie latarką i zabujcza prędkość 40-50 km :D:D nawet u czechów i w polsce był postuj. A co najśmieszniejsze było to już dojazd do granicy Czechosłowacko-Polsk iej bo tak się nazywały kiedyś Czechy, no ja taki lekki sen miałem i słysze jak ojciec mówi do mamy: - ojciec: kochanie zgaś już tą latarke bo widze droge i budynki wiedz dojedziemy - mama: nie bo nie widzisz - ojciec: zgaś ją widze !!! - mama: nieeee - ojciec zgaś ją !!! no to mama pstryk zgasiła latarke i nagle sruuu leże bokiem :D:D. Owszem zonka miałem bo nie widziałem co jest. No ja otwieram oczy a ojciec miał taki doskonały wzrok i widział wszystko że znalezliśmy się w rowie :D:D:D Celnik Czechosłowacki z Polskim mieli ubaw po pachy :D:D:D że nawet nie sprawdzali nas a tylko dali pieczątki i pozwolili się zatrzymać przy strużówce. Ale dojechaliśmy cało i szcześliwie do domu :). To był osotatni słaśnie wyjazd który wspominam z przygodami i ze śmiechem. Czasami śmieje się z ojca przypominając mu jaki to ma sokoli wzrok :D:D | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~STEYR (2009-01-30 17:33:23) | andrzej - podobno w chłodnicach w latach 60/70 nie było płynów tylko na wodzie sie jezdziło, wiec albo non chodził z krótkimi przewami albo trzeba było spuscic i rano wlac to prawda? na jednym z dawnych polskich filmów o kierowcach ciezarowek takie zdanie usłyszałem zeby na noc spuscic bo popeka wszystko na mrozie | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~Jeee (2009-01-30 18:17:10) | Tak było. Zawsze rano się wodą zalewało i buta. Jak nie spuściłes wody to już blok miałeś załatwiony. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~STEYR (2009-01-30 18:19:16) | czyli to jednak prawda, kuswa ile czasu schodziło ale za to nikt nikogo nie pogonił | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~mike (2009-01-30 18:32:10) | ja zaczolem karjere w 1975r w 1986 pierwszy raz za granice i to gdzie MOSKWA jelczem z ZOSKA to byly czasy jak gajowy salutowal na widok innostranckiej maszyny pragne tamtych czasow | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~STEYR (2009-01-30 18:33:37) | to kiedy zaczeło sie jezdzic na profesjonalnych płynach i olejach? czy to tylko z tego powodu ze nie było w sprzedazy czy wogóle technologie tak nie rozwinięte czy tylko rodzime pojazdy tak miały czy te zagranicznych marek tak samo? aha te noszenie ciepłej wody do silnika to widziałem latem przy uruchamianiu kombajnu na zniwa, a wogóle to w latach nam blizszych 80 tych i dalej to juz chyba było bardziej współczesnie, aczkolwiek pamietam poczatek lat 90 to jeszcze pod kopalnią julian jak stały jelcze stary liazy steyery, to zimą tez jeszcze ogniska albo podgrzewanie miski | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~pojken (2009-02-09 17:30:31) | u nas na bazie były krany z gorąca wodą i każdorazowo z rana zalewanie auta przed odpaleniem, obowiązkowy gadżet kierowcy to była konefka, , najgorzej jak była jakas poważniejsza awaria w trasie, wtedy był już kłopot | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~1961 (2009-02-09 18:04:50) | niedobrze mi sie robi. a teraz dzwoni taki siusiok do firmy, co zrobil za 5 tys prawko i mowi, ze on za byle co bedzie jezdzil, bo mu praktyki trza, a potem jedzie na halogenach i odzywa, a co nie moge, | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~Tirex (2009-02-09 18:32:32) | Znam jednego kierowcę który stał pół dnia na serpentynie pod Cisną trzymając cały czas nogę na hamulcu w STARZE 28 z przyczepą. Urwał mu się krzyżak na wale przy moście i dopiero milicjanci ulitowali się nad nim ipodstawili mu kliny pod koła później mówił że nigdy w życiu nie cieszył się tak na widok milicji | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~road (2009-02-09 18:34:47) | to i tak miał szczęście że miał szczelną instalację... :) | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Tirex2(2009-02-09 18:47:40) | Silnik pracował cały czas bo jak żyję i jeżdżę tyle lat to jeszcze nie spotkałem STARA 28 ze szczelną pneumatyka a musiał tyle stać bo to było na skręcie pod górę a ręczny wtych modelach był na wale przy skrzyni biegów | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| |||||||
![]() | Admin informuje » |
![]() | Sprawy do Admina » |
![]() | DOBRY PARKING - pytania, sugestie » |
![]() | KIEROWCA DO ZABRANIA - wątek techniczny » |
![]() | ZAKAZY RUCHU - pytania, sugestie » |




