| |||||||
| ~BUni (2011-04-19 13:17:50) | Jasiu idąc do szkoły zobaczył przy drodze hasło: KIEROWCO! NIE PRZEJEŻDŻAJ DZIECI! Po chwili dopisał: POCZEKAJ LEPIEJ NA NAUCZYCIELA! | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~BUni (2011-04-19 13:18:50) | Blondynka jedzie zdenerwowana zygzakiem po ulicy. Zatrzymuje ją drogówka. - Co pani do cholery wyprawia? - Proszę pana - mówi zdesperowana. Jadę sobie, a tu nagle drzewo mam przed sobą. To skręcam, ale znowu jakieś drzewo, skręcam i cały czas widzę jakieś drzewa. Facet zagląda do auta kobiety: - Proszę wyjąć choinkę zapachową, to wszystko będzie w normie. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~BUni (2011-04-19 13:22:43) | Jedzie facet z papugą tirem i wiozą kury do ubojni. Kierowca widząc dziewczynę na skraju lasu zatrzymuje się z nadzieją że się zabawią. ona wsiada. Po pewnym czasie pyta się: - Dasz mi *? - Nie - To s*aj i wyrzucił ją z samochodu. Jadą dalej ale papuga nie daje mu spokoju i gada: - I co, nie dała ci? Nie dała *. Wkurzony kierowca wyrzuca papugę na pakę do kur. Jedzie sobie spokojnie aż tu nagle widzi, że jedna kura wylatuje, potem druga. Stanął i idzie zobaczyć co tam się dzieje i widzi papugę trzymającą ostatnią kurę za łapy i mówiącą: - Dasz *? Jak nie to s*aj! | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~haha (2011-04-20 15:41:40) | Spotyka się dwóch kierowców: - Ty wiesz jaka jest różnica miedzy rozjechanym kotem a inspektorem transportu drogowego? - Nie skąd... - Przed kotem są ślady hamowania... | 2 | ![]() ![]() | ![]() | |||
| ~GACEK (2011-04-30 18:38:42) | moze troche nie na temat. ale autentyczne. chlopak zabral dziewczyne "BLONDYNKE" na przejazdzke motorem. ZAJECHAL NA STACJE zatankowac paliwo, ostrzegl ja zeby uwazala na nogi, bo rura wydechowa jest bardzo goraca i moze poparzyć nogi. a ona na to: -TO TO PALIWO TAKIE GORĄCE JEST? | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Robson(2011-05-04 23:39:43) | Jasiu idąc do szkoły zobaczył przy drodze hasło: KIEROWCO! NIE PRZEJEŻDŻAJ DZIECI! Po chwili dopisał: POCZEKAJ LEPIEJ NA NAUCZYCIELA! | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Robson(2011-05-04 23:41:57) | Zdyszany mężczyzna biegnie za jadącym autobusem. Autobus jedzie coraz szybciej. Z okna wychyla się mężczyzna i mówi: - Chyba nas już pan nie dogoni... I wtedy mówi biegnący facet: - Muszę, jestem kierowcą tego autobusu! | 1 | ![]() ![]() | ![]() | |||
Robson(2011-05-04 23:42:57) | Wiezie taksówkarz kobietę. Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy. Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę. - Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża... - mówi prawie płacząc kobieta. - A ja 40 królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Robson(2011-05-04 23:43:55) | Jedzie facet z papugą tirem i wiozą kury do ubojni. Kierowca widząc dziewczynę na skraju lasu zatrzymuje się z nadzieją że się zabawią. ona wsiada. Po pewnym czasie pyta się: - Dasz mi *? - Nie - To s*aj i wyrzucił ją z samochodu. Jadą dalej ale papuga nie daje mu spokoju i gada: - I co, nie dała ci? Nie dała *. Wkurzony kierowca wyrzuca papugę na pakę do kur. Jedzie sobie spokojnie aż tu nagle widzi, że jedna kura wylatuje, potem druga. Stanął i idzie zobaczyć co tam się dzieje i widzi papugę trzymającą ostatnią kurę za łapy i mówiącą: - Dasz *? Jak nie to s*aj! | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Robson(2011-05-04 23:44:36) | Dwóch facetów wnosi trzeciego zupełnie nawalonego, tak że nie może się utrzymać na nogach. Siadają przy barze i jeden mówi do barmana: - Dwa piwa! - A ten w środku nie pije? - pyta barman. - Nie, to kierowca. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Robson(2011-05-04 23:46:44) | Wraca baca z Krakowa do Zakopanego autostopem i mówi do kierowcy: - Panocku, ale teroz to som casy. Kaj chces to wos zawiezom, zawiezom wos do hotelu, jeść dadzom, przenocujom i jeszcze dutków dadzom. Kierowca pyta: - Baco, Wam się tak zdarzyło? - Mnie nie, ale mojej córce to cęsto. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Robson(2011-05-04 23:47:28) | Po zjedzonym obiedzie w restauracji małżeństwo wsiadło do samochodu i odjechało. Po 30 kilometrach żona mówi do męża: - Zawracamy, zostawiłam torebkę. Mąż wyzywa ją od najgorszych i zawrócili. Na parkingu żona wysiada z samochodu i idzie po torebkę a za nią woła mąż: - To przy okazji weź moją czapkę. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Robson(2011-05-04 23:48:30) | Autobus z wycieczką zbliża się do granicy. – Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania. Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno: – Czy kogoś Wam nie brakuje? Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi: – Nie ma mojej żony... – No przecież – wścieka się kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś Wam nie brakuje! Na to facet: – Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma... | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Robson(2011-05-04 23:50:44) | Blondynka została policjantką. Pierwsza interwencja. Zatrzymuje autobus. Przechodzi, ogląda, zaczyna coś spisywać. Podchodzi do kierowcy i mówi: - To będzie wynosiło 4200 złotych. - Co? - odpowiada kierowca. - Proszę pana to nie moja wina, że pasażerów jest 42 a za każdą osobę bez pasów należy się 100 zł. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
Robson(2011-05-04 23:53:13) | Przyjeżdża Polak na stację benzynową i się pyta: - ile kosztuje kropelka benzyny? - no nic - to proszę nakropić do pełna. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
leonp(2011-05-20 00:02:27) | Jedzie facet maluchem, patrzy, a z naprzeciwka BMW, w nim czterech łysych, głośna muzyka, łokcie za oknami. Bach! Zderzyli się. Maluch cały zdezelowany, a w BMW tylko zderzak lekko zarysowany. Łysi wyskakują, obrzucają dziadka wyzwiskami i chcą się bić. Wystraszony staruszek mówi: - Panowie, ale ja nie mam żadnych szans, was jest czterech. Łysi się naradzają i po chwili jeden z nich odwraca się i mówi: - No dobra, Mietek i Baton są z tobą... | ![]() ![]() | ![]() | ||||
leonp(2011-05-20 00:05:49) | Szpaner w BMW otworzył drzwi na ulicy i nadjeżdżający samochód zawadził mu o drzwi. Właściciel BMW prawie płacze: - Mój piękny samochód zniszczony... Podchodzi do niego przechodzień: - Panie, co się pan tak płaczesz za samochodem, przecież panu całą rękę urwało! A facet na to: - O Boże! Mój Rolex! | ![]() ![]() | ![]() | ||||
REMO(2011-05-26 12:34:52) | Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika: - Czemu stoisz na ulicy? - Jestem bardzo głodny i jestem pedałem. Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Spotyka czerwonego ludzika: - Czemu stoisz na ulicy? - Chce mi się pić i jestem pedałem. Dał mu picie i pojechał dalej. Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta: - A ty * czego chcesz? - Prawo jazdy i dowód rejestracyjny, proszę. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
REMO(2011-05-26 12:37:54) | Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową, oczywiście prowadził szofer. Jednakże papież bardzo nudził się "z tyłu" limuzyny. Nacisnął guzik interkomu i mówi do kierowcy: - Chciałbym teraz poprowadzić. Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale papież to papież. - Zgoda - powiedział i przesiedli się. Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem opon. Na prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch kołach, słowem prosił się o interwencje bożą. Dzięki niebiosom zatrzymał ich policjant. Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane) i puka. - Zrobiłem coś nie tak? - pyta papież gdy uchyliło się okno. - Eee, proszę chwilę poczekać - powiedział speszony policjant i poszedł do samochodu zawiadomić centralę przez radio. - Halo centrala? Dajcie komisarza! - Tu komisarz, o co chodzi? - Zatrzymałem osobistość... co robić? - Zatrzymałeś premiera? - pyta spokojnym tonem przełożony. - Nie.. - Prezydenta?! - tym razem dało się słyszeć w jego głosie panikę. - Nie... - Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?! - komisarz już prawie płakał z bezsilnej złości. - Nie wiem, ale papież jest jego szoferem... | 1 | ![]() ![]() | ![]() | |||
REMO(2011-05-26 12:39:56) | Jedzie autobus pełen wariatów i nagle się psuje. Wszyscy się rozeszli. Kierowca próbuje naprawić autobus. Podchodzi do niego jeden świr i wykrzykuje: - Ja wiem co się stało, ja wiem co się stało! - Idź sobie i nie przeszkadzaj mi! - Ja wiem co się stało, ja wiem co się stało! - S. p. i. e. r. d. a. l. aj stąd bo ci w. p. i. e. r. d. o. l. ę! - Ja wiem co się stało, ja wiem co się stało! - No to co się k. u. r. w. a stało? - Autobus się zepsuł. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
REMO(2011-05-26 12:41:34) | Pod bramą do raju stoją: ksiądz i kierowca autobusu. Oboje pukają do bramy raju. Otwiera im Piotr i pyta: -co żeście robili w życiu oraz zrobili, że chcecie wejść do nieba? Na to kierowca autobusu: -no ja jeździłem autobusem i rozwoziłem ludzi. Potem ksiądz: -ja byłem księdzem i odprawiałem msze ku chwale niebu. Święty Piotr pomyślał chwilę i odpowiada: -ty kierowco witaj w niebie bo twoje czyny zostały zważone a były dobre, a ty księże idź do czyśćca na kilka lat. Na to ksiądz zaczął się rzucać i burzyć mówiąc: =jak to ja dla chwały wiary służyłem a ten tylko se jeździł i dostaje się zamiast mnie do nieba? Święty Piotr odpowiada: -tak właśnie on. Jak ty dawałeś kazania to wszyscy spali w kościele a jak on prowadził autobus to wszyscy zaczynali się modlić! | ![]() ![]() | ![]() | ||||
REMO(2011-05-26 12:42:32) | Kierowca tira postanowił przejechać pod niskim mostem. Zaklinował się. Przyjechali policjanci i chcą mu wypisać mandat. - I co, zaklinował się pan.. - mówią policjanci. - Skąd! Wiozłem most i paliwo mi się skończyło. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
REMO(2011-05-26 12:51:38) | Jedzie Blondi swoim czerwonym Porsche i wyprzedzała. Nie zauważyła, że z naprzeciwka jedzie tir. Kierowca odbił kierownicą, wjechał do rowu. w*iony wysiada z rozwalonego tira i mówi do blondynki: - Chodź tu do mnie. Zdezorientowana blondynka podchodzi i pyta: - Co się stało? Kierowca czerwony jak burak mówi: - Narysuje kółko na drodze... masz stanąć na środku i się nie ruszać bo jak się ruszysz to Cię zabiję! Posłuszna blondynka stoi w kółku. Kierowca idzie do tira bierze młot i zaczyna obijać Porsche. Patrzy na blondynkę, a ta się śmieje. W*iony zaczął zdzierać tapicerkę. Blondynka zaczyna się coraz bardziej śmiać. Kierowca tira skasował tak auto, że praktycznie zostały koła. Reakcja blondynki nie zmieniła się, leży ze śmiechu na ulicy w okręgu. W*iony kierowca nie wytrzymuje. Podchodzi do Blondi i się pyta: - Z czego się śmiejesz? Blondynka na to: - Bo jak pan nie patrzył to ja wychodziłam z kółka. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
REMO(2011-05-26 12:52:18) | Policjant zatrzymuje pijanego kierowcę: - Dmuchnij pan ! - A gdzie boli? | ![]() ![]() | ![]() | ||||
REMO(2011-05-26 13:14:30) | Blondynka zdaje egzamin na prawo jazdy. Nagle instruktor pyta ją: - Co pani zrobi, jeśli w czasie jazdy zgubi pani koło? - Zwiększę prędkość, żeby je dogonić. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
REMO(2011-05-26 13:16:10) | Koło prostytutki zatrzymuje się samochód. Kierowca pyta: - Ile za loda? - 600 rubli. - Ale ja mam tylko 100. Ale czekaj, może dorzucę swoją komórkę? Panienka się zgodziła... Po wszystkim gość daje 100 rubli, a prostytutka przypomina: - A komórka? - A tak. Notuj: 0-60... | ![]() ![]() | ![]() | ||||
REMO(2011-05-26 13:16:46) | Na przystanek przyjeżdża autobus. Starsza pani wsiada i pyta: - Ten autobus na "Gałązki" (wieś) kierowca na to: - Nie, na ropę | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~pinokio (2011-06-30 00:20:48) | Przychodzi kierowca do polskiego szefa na rozmowe o prace. Szef, proponuje panu- podstawe średnia krajowa +diety i ryczałt za spanie w kabinie, oczywiście 0 przegięć oraz pełne ubezpieczenie na unie płacę za nadgodziny, jak również dostanie pan wedle przepisów KP ubranie robocze, wode w upały, klima postojowa w samochodzie, płatny urlop :-) Dobry żart hehehe | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~rico300 (2011-08-03 15:24:06) | Kierowca po śmierci trafił do piekła. Już na wstępie, przyjmujący diabeł przydzielił Mu dziesięć pięknych dziewcząt - uszczęśliwiony zabrał je na stronę. Co z tego, po godzinie składa reklamację - mistrzuniu, gdzie one mają dziurki. Diabeł na to - a widzisz, to są te męki piekielne !!!. | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| ~rico300 (2011-08-03 15:25:35) | Późna noc, żona otwiera drzwi, a tam maż stoi z owca pod pacha i mówi: - To jest ta świnia która posuwam! Na to żona: - Ty idioto! To nie świnia, tylko owca ! - Zamknij się, do owcy mówiłem !! | ![]() ![]() | ![]() | ||||
| |||||||
![]() | Admin informuje » |
![]() | Sprawy do Admina » |
![]() | DOBRY PARKING - pytania, sugestie » |
![]() | KIEROWCA DO ZABRANIA - wątek techniczny » |
![]() | ZAKAZY RUCHU - pytania, sugestie » |



